Rząd
Wydarzenia 24
30.07.2026 · 21:05
Donald Tusk
Ale wtedy nie było ani syren, ani SMS-ów, nikt nie wiedział, że rakieta wleciała. To trwało tygodniami, nie było ani żołnierzy, ani strażaków. Była pani na koniu, która tę rakietę znalazła i chociaż wiedziano o tym, że prawdopodobnie wleciała rakieta, milczano. Godziny, dni, tygodnie ukrywano tę informację przed opinią publiczną. Moim zdaniem różnice w postępowaniu, w procedurach, w logistyce są widoczne gołym okiem. Wybaczcie, ale to jest niebo i ziemia. Są ostatnimi na planecie, którzy powinni komukolwiek zwracać uwagę na to, jak państwo powinno reagować na sytuację taką jak wlot obcej rakiety.