Rząd
TV Republika
02.09.2026 · 15:38
Waldemar Żurek
Jak Pan wie, w sprawie Szpitala Południowego jest prowadzone śledztwo, ale jakby Pan zobaczył, ile osób pracowało na SOR-ze. To nie jest kilkanaście osób. To są setki osób, które należy przesłuchać. Zazwyczaj ta osoba, która jest podejrzewana, jest przesłuchiwana na samym końcu. Tutaj mamy sytuację, kiedy nie ma obawy matactwa, bo mamy zajęte dokumenty. Kiedy nie ma obawy ucieczki, bo osoba, która jest podejrzewana współpracuje z prokuraturą. Waga tych dwóch spraw, jakby pan naprawdę był trochę cierpliwy, byłoby łatwiej panu wykonywać swój zawód.